Mszyca świerkowa atakuje

Co jakiś czas, w wielu miejscach Polski można zaobserwować nasilone występowanie mszycy świerkowej zielonej (Elatobium abietinum). Pierwszym mało niepokojącym objawem jest przebarwianie pojedynczych igieł na pędach. Z czasem większa część igieł zaczyna żółknąć i odpadać. Szkodnik z reguły atakuje pędy położone w dolnej części drzewa choć zdarzają się przypadki, kiedy to objawy widoczne są w części wierzchołkowej. Silnie porażone drzewa mogą być całkowicie pozbawione igieł. Często zielone pozostają igły wyłącznie na tegorocznych przyrostach co jest bardzo charakterystycznym skutkiem żerowania tego gatunku, który przeciwnie niż wiele innych gatunków mszyc preferuje właśnie starsze, twardsze tkanki.

Fot.1. Żółkniecie igieł to często dopiero pierwszy dostrzegalny objaw żerowania mszycy świerkowej zielonej

Z reguły uszkodzenia spowodowane przez mszycę świerkową zieloną dostrzegane są dopiero w maju, kiedy to stopień defoliacji igieł jest już bardzo zaawansowany. Pomimo powszechnego braku trudności w rozpoznawaniu mszyc ten gatunek nie jest łatwo zaobserwować, ponieważ mszyce żerują po spodniej stronie igieł i mają niewielkie rozmiary.

Fot.2. Zielone mszyce żerujące po spodniej stronie igieł

Świerk jest jedynym żywicielem mszycy świerkowej zielonej. Rozwój tego gatunku w Europie jest silnie uzależniony od warunków klimatycznych. W rejonach o klimacie oceanicznym i łagodnych zimach mszyca ta przechodzi niepełny cykl rozwojowy (anholocykliczny), który nie jest uwarunkowany składaniem jaj na pędach. Tym samym może rozmnażać się w okresie jesiennym oraz późna zimą w lutym i marcu co często prowadzi do bardzo silnego namnożenia populacji w okresie wiosennym. Z kolei w rejonach o ostrych zimach mszyca ta z reguły przechodzi pełny cykl rozwojowy i jesienią składane są jaja. Wtedy rozwój tego gatunku jest późniejszy i klęskowe występowanie mniej prawdopodobne. W niektórych rejonach Europy stwierdza się cykliczne występowanie zarówno holocyklicznego jak i anholocyklicznego rozwoju mszycy świerkowej zielonej (rozwój paracykliczny). Jest to ściśle uwarunkowane pogodą w okresie jesieni i zimą. Taką możliwość stwierdzono w Niemczech, Wielkiej Brytani, Irlandii i Norwegi. W Polsce tego typu badanie nie były prowadzone, choć wydaje sie bardzo prawdopodobne, że i w naszym kraju możemy mieć do czynienia z takim sposobem rozmnażania.

Rys. 1. Cykl rozwojowy mszycy świerkowej za Lampelem (1968) z późniejszymi modyfikacjami

Lustracje na obecność mszycy świerkowej zielonej powinny być przeprowadzane rokrocznie szczególnie po łagodnych zimach. Przeglądanie dolnej strony igieł najlepiej prowadzić już od końca lutego – aż do kwietnia. W momencie stwierdzenia masowego nagromadzenia się mszyc na igłach niezbędne staje się wykonanie zabiegów chemicznych. Wczesne użycie insektycydów jest celowe również z uwagi na słabą jeszcze w tym czasie aktywność pożytecznych organizmów wydatnie regulujących liczebność populacji mszycy później, pod koniec kwietnia oraz w maju. Z praktycznego punktu widzenia decyzję o zabiegu powinno przeprowadzić się natychmiast po zaobserwowaniu żółknięcia pojedynczych igieł na pędach. Wykonywanie zabiegów w drugiej połowie maja mija się z celem. Od połowy maja następuje gwałtowny spadek populacji mszyc i wzrost aktywności wielu pożytecznych organizmów w postaci różnych drapieżców czy parazytoidów. Zabiegi wykonywane w tym czasie i tak nie są już w stanie powstrzymać zaawansowanego procesu masowego opadania igieł zainicjowanego przez żerowanie mszyc w poprzednich miesiącach, a dodatkowo prowadzą do ograniczenia naturalnego oporu środowiska.

Nie zawsze istnieje konieczność sięgania po środki chemiczne. W przypadku mniejszych drzew możliwe jest wykonywanie zabiegów wyłącznie poprzez opryskiwanie koron silnym strumieniem wody. Mechanicznie zrzucone mszyce nie będą w stanie z powrotem wspiąć się na drzewo. We wczesnym okresie wiosennym może również wystarczyć zastosowanie środków olejowych, które poprzez „zaduszenie” szkodników mogą bardzo silnie ograniczyć ich populację. Należy jedynie pamiętać aby olejów nie stosować na odmiany świerków kłujących ‘Glauca’ i podobnych, ponieważ usuwają charakterystyczny nalot będący istotnym elementem ich dekoracyjnego wyglądu. W przypadku wyższych drzew konieczne może się okazać zastosowanie zabiegu przy użyciu opryskiwaczy spalinowych.

Fot. 3. Charakterystyczny obraz żerowania mszycy świerkowej

Defoliacja igieł poza oczywistymi walorami estetycznymi wpływa na ogólne osłabienie kondycji zaatakowanych roślin i wzmaga ich podatność na niekorzystne warunki środowiska. Ponadto spadek ciśnienia osmotycznego w drzewach ułatwia ich atakowanie przez szkodniki wtórne. Jak pisze Koehler (1977) cyt: “Głębokie zakłócenie bilansu wodnego wyrażające się utratą zdolności koloidalnego wiązania wody przez plazmę komórek miazgi, powoduje obniżenie koncentracji soli i spadek ciśnienia osmotycznego, co może dezaktywować wyciek żywicy ułatwiając skuteczność ataku tzw. kambiofagów. Jednym ze skutków gwałtownej defoliacji jest koncentracja substancji wzrostowych w miejscach uszkodzeń, aktywizująca rozwój pączków śpiących. Zjawisko to, które ma decydujące znaczenie w procesie regeneracji aparatu asymilacyjnego u większości drzew liściastych przebiega żywiołowo, natomiast u iglastych rozwija się z pewnymi trudnościami. Bez względu na sposób tworzenia się wtórnego igliwia zdolność asymilacyjna regenerujących się igieł jest z reguły bardzo mała co przy silnej defoliacji często może nie wystarczyć do przeciwdziałania procesowi zamierania”. Wpływ silnej defoliacji igieł ma szczególne znaczenie dla świerka pospolitego, który słabo radzi sobie ze znacznym ubytkiem aparatu asymilacyjnego. Tymczasem mszyca świerkowa atakuje ten gatunek znacznie rzadziej niż nie mniej popularny w nasadzeniach miejskich świerk kłujący, który potrafi odnowić prawie cały „garnitur” igieł po upływie ok. 3-4, a nawet i więcej lat.

Losy drzewa porażonego przez mszycę świerkową zieloną są zawsze niepewne. Ich pielęgnacja wymaga dodatkowej wzmożonej uwagi. W okresie suszy będą  potrzebowały dodatkowego nawadniania i muszą być chronione przed atakiem szkodników wtórnych. Możliwe jest również „luksusuowe” ich nawożenie tzw. nawożenie zlokalizowane poprzez wykonanie otworów wokół drzew i wprowadzanie w nie nawozów w odpowiedniej ilości i proporcji. Zarówno proporcje, jak i dawki są dostępne w krajowej literaturze (Chochulski 2000,Kosmala 2000). 

Fot. 4. Silnie zaatakowane drzewo na jednym z miejskich osiedli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *