Z daglezji na świerk – słów kilka o przybyszce daglezjowej
Rodzina ochojnikowatych, jest w Polsce dobrze rozpoznawana w szczególności z uwagi na obecność charakterystycznych galasów (nibyszyszek) obecnych na pędach świerka pospolitego. Galasy nie są wytwarzane wyłącznie przez jeden gatunek mszycy i często zmieniają swoich żywicieli. Ciekawym ich przedstawicielem jest przybyszka daglezjowa (Gillettella coolei syn Adelges cooleyi). Przybyszka, bo przybyła do Europy z Ameryki Północnej w ślad za wprowadzaniem daglezji zielonej. W swoim naturalnym miejscu pochodzenia regularnie przenosi się z daglezji na świerki: kłujący, sitkajski oraz Engelmana. W warunkach Europy drugim jej żywicielem jest przede wszystkim świerk kłujący, na którym owad tworzy charakterystyczne wydłużone galasy, wyrastające na wierzchołku pędów.
W Kanadzie regularnie przenosi się pomiędzy swoimi żywicielami natomiast w Europie jej biologia nieco się zmieniła i często część populacji pozostaje na daglezji bez zmiany żywiciela.
W ostatnich latach znaczenie przybyszki daglezjowej na daglezji znacznie wzrosło. W niektóre lata, białe watowate naloty świadczące o żerowaniu tego owada są tak liczne, że znacznie ograniczają atrakcyjność drzew.
Autorowi są również znane lokalizacje, gdzie rokrocznie masowe żerowanie tej mszycy silnie ogranicza przyrosty pędów a w ostateczności także przyrosty drewna. Dlaczego rosnące w bliskim, bo zaledwie kilkumetrowym sąsiedztwie zasiedlonych drzew, inne okazy daglezji radzą sobie z tym gatunkiem bez większej szkody pozostaje jedną z licznych, jeszcze niezbadanych tajemnic przyrody?.
Należy również pamiętać, że zarówno przybyszka jak i daglezja oraz świerk kłujący to gatunki obce dla flory i fauny naszego kraju.
W kolekcjach botanicznych objawy żerowania tej mszycy wyglądają szczególnie nieestetycznie na daglezji zielonej ‘Fletcheri’. W wyniku jej żerowania charakterystyczne szerokie i płasko ułożone igły tej odmiany wyraźnie przebarwiają się i zaginają.